Case Study inwestycji #2

Inwestycja ta miała miejsce rok temu a niestety gdzieś straciłem większość notatek, więc pewne opisy i dane mogą być niedokładne ;) Ale od początku – 04.08.2012 (sobota) znalazłem ogłoszenie o przetargu na zakup mieszkania 2-pokojowego do remontu, 39m2 za 43k. W poniedziałek rano pojechaliśmy z Justyną je zobaczyć i stwierdziliśmy, że warto byłoby spróbować je kupić.

Jako, że nie miałem na tyle gotówki czy kredytu, żeby sam wchodzić w tą inwestycję, po raz kolejny zaproponowałem Damianowi zakup po połowie. To była najszybsza decyzja zakupowa jakiej w życiu doświadczyłem :) Zadzwoniłem do Damiana i powiedziałem co znaleźliśmy, Justyna opowiedziała o samym mieszkaniu i lokalizacji i za chwilę ustaliliśmy, że będziemy je licytować.

Żeby było śmieszniej to przetarg był następnego dnia i wadium trzeba było wpłacić przelewem tego dnia, w którym oglądaliśmy mieszkanie. Musiałem zapłacić przelewem ekspresowym za 35 zł, bo sesja wychodząca w banku już się zakończyła.

Następnego dnia Damian przyjechał z Wrocławia i pojechaliśmy na przetarg. Nasze zdziwienie było ogromne gdy okazało się, że jesteśmy sami i kupiliśmy mieszkanie za cenę wywoławczą :) To był mega szybki deal – kupiliśmy mieszkanie w ok. 24h po jego obejrzeniu!

Klucze do mieszkania dostaliśmy zaraz po zapłaceniu reszty kwoty, natomiast na sam akt notarialny czekaliśmy do 27.08.2012.

Mieszkanko wyglądało tak:









Jako, że sam nie czułem się na siłach remontować postanowiłem tylko…


Ogarnąć kibelek



Zrobić gips

Załatać dziury


I pomalować łazienkę na biało, żeby ten róż tak nie straszył ;)

Na koniec umyłem okna i to tyle jeśli chodzi o odświeżenie mieszkania

Mieszkanie wystawiliśmy na sprzedaż jeszcze zanim dostaliśmy do niego klucze :) Mało tego, pierwszy klient był umówiony na obejrzenie mieszkania gdy jeszcze nie mieliśmy tych kluczy… Udało się je załatwić na kilka godzin przed jego wizytą ;) Mieszkanie wystawiliśmy za 56k ale Pan, który przyszedł próbował zbić cenę do 49k, co po odliczeniu wszystkich kosztów oznaczałoby dla nas kilkaset złotych zysku. Oczywiście nie zgodziłem się na tak niską cenę.

Podobnie jak w przypadku pierwszej inwestycji, wystawiłem ogłoszenia sam i dałem ofertę też do promowania Justynie. Przyprowadziła ona trzech klientów, jednak żaden z nich się nie zdecydował. Na początku września (a może pod koniec sierpnia) na moje ogłoszenie bezpośrednie odpowiedziała pewna pani. Mieszkanie bardzo jej się spodobało i kilka dni później przyszła jeszcze raz z fachowcem, który oceniał stan techniczny mieszkania.

Następnego dnia zadzwoniła, że zdecydowała się na zakup. Z ceny 56k opuściłem jej 2k, więc ostatecznie mieszkanie zostało sprzedane za 54k. Umówiliśmy się na przyszły tydzień na umowę przedwstępną z zadatkiem 5k. Wszystko fajnie ale był pewien problem… Otóż Sąd jeszcze nie założył księgi wieczystej dla mieszkania. Mimo to umówiłem się na przedwstępną i liczyłem na to, że na dniach KW zostanie założona.

I tak się też stało. KW została założona ok. 3 dni przed podpisaniem umowy przedwstępnej. Umowę przyrzeczoną podpisaliśmy dokładnie 05.11.2012. Pozostałą kwotę, czyli 49k dostałem przy akcie gotówką. Było trochę liczenia i trochę stresu przy spacerku do banku ale ostatecznie wszystko udało się pozytywnie załatwić. Mieszkanie przekazaliśmy klientce tego samego dnia.

Teraz czas na trochę liczb.

Data wygrania przetargu: 07.08.2012
Data zakupu: 27.08.2012
Data wystawienia ogłoszenia sprzedaży: 15.08.2012 (mniej więcej)
Data umowy przedwstępnej: 14.09.2012
Data umowy przyrzeczonej: 05.11.2012

Koszty:
Zakup mieszkania: 43.200 zł
Notariusz + PCC: ok. 2.100 zł
Odsetki od kredytu: 550 zł
Pozostałe koszty: 700 zł
Łącznie – 46.550 zł

Sprzedaż – 54.000 zł

Zysk do opodatkowania – 7450 zł (16% w 2,5 miesiąca)