Jak znaleźć dobrego pośrednika

Wielu inwestorów oraz zwykłych osób chcących kupić lub sprzedać nieruchomość ma problem ze znalezieniem dobrego pośrednika. Często znalezienie pośrednika, który będzie rozumiał nasze potrzeby graniczy z cudem, bo w tej branży mam wrażenie, że dużo osób jest z tzw. „łapanki”. A my nie chcemy pośrednika, który tylko odbębni swoją robotę (często tak na prawdę niewiele robiąc) i zainkasuje prowizję. Potrzebujemy pośrednika, dla którego nieruchomości są pasją i który uwielbia swoją pracę a przy tym chce faktycznie pomóc klientowi i rozumie jego potrzeby.

Podczas oglądania różnych mieszkań spotkałem wielu pośredników czy agentów, dla których ta praca była chyba karą. Nie zapomnę nigdy pośrednika, który przyszedł na spotkanie dość wypity, wpuścił mnie do mieszkania i powiedział „niech Pan sobie zobaczy mieszkanie a ja spiszę umowę”. Na szczęście gdy sprzedawałem mieszkanie trafiłem na najlepszą agentkę nieruchomości jaką tylko mógłbym sobie wymarzyć :)

Wszystko zaczęło się od tego, że w książce Briana Tracy (chyba „100 praw sukcesu w biznesie”) przeczytałem o człowieku, który bardzo tanio kupował domy. Otóż odpowiadał on na ogłoszenia o sprzedaży, proponując zakup za ok. 50% ceny jeśli dobrze pamiętam. Oczywiście większość osób odmawiała, jednak raz na jakiś czas udawało mu się znaleźć osobę, której zależało na szybkiej transakcji i godziła się na taką cenę.

Dlatego też postanowiłem spróbować tego samego i wysyłałem zapytania do osób wystawiających mieszkania na portalu tablica.pl, proponując ok. 60% ceny oraz szybką, gotówkową transakcję. Oferty wysyłałem zwłaszcza do osób prywatnych ale byłem też ciekawy jak na taką wiadomość zareagują pośrednicy, więc napisałem do ok. 10-ciu z nich, składając taką nietypową ofertę. Jak można się domyślić większość z nich nawet nie odpowiedziała na moją wiadomość. Odpisały tylko dwie agentki, z czego z jedną kontakt szybko się urwał.

Druga natomiast odpisała, że dzwoniła do właścicieli ale taka kwota ich nie satysfakcjonuje. Podziękowałem i poprosiłem, że gdyby miała jakiś klientów, którym zależy na szybkiej sprzedaży i byliby gotowi zejść z ceny to żeby dała mi znać. Po jakimś tygodniu dostałem ofertę od takich właśnie osób ale kwota, którą zaoferowałem była zbyt niska, więc z tej transakcji też nic nie wyszło.

Niedługo po tym miałem na sprzedaż mieszkanie. Jak myślisz, czy miałem jakieś wątpliwości komu powierzyć tą ofertę? :) Dałem jej do sprzedaży pierwsze mieszkanie, później drugie a w najbliższym czasie dostanie trzecie. I ma wyłączność na sprzedaż moich mieszkań, bo wiem że lepszej agentki bym w życiu nie znalazł.

Jeśli będę za jakiś czas szukał pośredników/agentów z innych miast to zastosuję tę samą technikę – napiszę do nich z propozycją zakupu mieszkania znacznie poniżej wartości rynkowej. Nie twierdzę oczywiście, że jest to skuteczna metoda ale w moim przypadku sprawdziła się rewelacyjnie.

Zdaję sobie też sprawę z tego dlaczego większość pośredników mnie ignorowała. Mają wynagrodzenie procentowe, więc im większą cenę uda im się uzyskać tym więcej zarobią. Z drugiej strony mogło im być głupio mówić właścicielowi, że ktoś zaproponował za ich mieszkanie tak niską kwotę. Ale z kolei ja jako właściciel chciałbym wiedzieć o KAŻDEJ propozycji i sam bym ją rozważył a nie żeby decydował za mnie pośrednik…

Jeśli macie swoje sposoby na znalezienie dobrego pośrednika to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.